Jeśli jesteś jedną z osób, które czekają, aż duńscy politycy dojdą do porozumienia w sprawie warunków przyznawania obywatelstwa, nie mamy dla ciebie dobrych wieści. Nic nie wskazuje na to, by w najbliższych tygodniach doszło do rozwiązania tej kwestii.
6 marca tego roku Ministerstwo Integracji Danii zamieściło na swojej stronie informację o wstrzymaniu procedowania części wniosków o przyznanie duńskiego obywatelstwa (pisaliśmy o tym TUTAJ). Stało się tak po politycznym sporze. Niektóre partie domagały się zmiany procedur przyznawania duńskiego paszportu. Zastanawiano się, czy wprowadzić jakąś formę sprawdzania kandydatów pod względem ideowym już w ramach procesu aplikacyjnego. Nie mogąc znaleźć porozumienia, strony zdecydowały się w praktyce zamknąć proces aplikacji, aż problem przejmie ktoś inny.
Teraz minister ds. Imigracji i Integracji Morten Bødskov informuje w mediach, że grupa robocza powołana do oceny, jak wybrnąć z patowej sytuacji przedstawi swój raport przed końcem 2026 roku.
Tysiące ludzi w kolejce
Obecnie na rozpatrzenie swojej sprawy czeka 2055 wnioskodawców, których proces aplikacyjny zablokowano kilka miesięcy temu, plus dodatkowo około 14 tysięcy kolejnych aplikantów. Wśród nich są opisywane w mediach norweska nauczycielka duńskiego (w Danii od 26 lat) i Belgijka, która osiedliła się w 2014 roku, a o obywatelstwo wystąpiła w 2023 roku. Oby udało się dotrzeć do ostatniego etapu kwalifikacji, kiedy decyzja polityczna zablokowała cały proces. Obie czują się oszukane przez polityków i bezradne, bo nie istnieje w Danii instytucja, do której mogłyby się odwołać.
Część polityków, w tym Umiarkowani i Zielona Lewica uważają zawieszenie procesu przyznawania obywatelstwa na czas nieokreślony za nieuzasadnione i wzywają Socjaldemokratów do podjęcia decyzji, która umożliwi wznowienie rozpatrywania wniosków.
– Ponad 2000 osób ubiegających się o obywatelstwo duńskie znalazło się w niesprawiedliwej sytuacji, niegodnej demokracji – pod ta opinia podpisują się przedstawiciele partii politycznych Moderaterne, De Radikale i SF. – Spełnili kryteria zawarte wcześniej w ustawie o obywatelstwie, dlatego uważam, że pozostawienie tych osób w próżni nie jest godne demokracji i państwa konstytucyjnego – twierdzi Magnus Georg Jensen reprezentujący Radykałów.
Bo ma być trudno
Inna opinię na temat chaotycznej sytuacji mają przedstawiciele partii Socialdemokratiet.
– Nie jest tajemnicą, że my, socjaldemokraci, uważamy, że uzyskanie duńskiego obywatelstwa powinno być trudne. Stoimy na stanowisku, że sensowne jest rozważenie modelu weryfikacji, który mamy nadzieję jest technicznie możliwy. Wtedy dopiero będziemy mogli zacząć przyznawać obywatelstwa – mówi dwudziestodziewięcioletnia Katrine Evelyn Jensen z tej partii, członkini partyjnego komitetu ds. obywatelstwa.
Osobom oczekującym na rozpatrzenie wniosku o duńskie obywatelstwo lub planującym to zrobić, możemy doradzić wyłącznie uzbrojenie się w cierpliwość. ATS Pomoc w Danii będzie informować o postępach w tej sprawie.

