Informacje o Danii

W duńskich więzieniach jest coraz ciaśniej

Duński związek zawodowego pracowników więziennictwa bije na alarm. Nigdy wcześniej w więzieniach nie było tylu osadzonych, co teraz. Reforma karna zaostrzyła kary, ale nie przewidziała rozbudowy więzień ani zatrudnienia dodatkowego personelu.

W duńskich więzieniach jest coraz ciaśniej, a strażnicy muszą brać coraz dłuższe zmiany. Politycy, którzy zadecydowali o zaostrzeniu prawa, nie pomyśleli ani o konieczności zatrudnienia dodatkowych funkcjonariuszy, ani o rozbudowanie zakładów karnych. W tej sprawie alarmuje Fængselsforbundet, czyli związek zawodowy pracowników związanych z więziennictwem.

Więcej więźniów, mniej strażników

W duńskich więzieniach jest  4300 miejsc, które obecnie zajmuje… 4650 osadzonych. Pracuje z nimi 1900 funkcjonariuszy. Wskaźnik obłożenia wynosi zatem średnio 105,4%,co jest najwyższym poziomem w historii kraju. W ubiegłym roku wskaźnik wyniósł 102,7%. „Nadprogramowi” więźniowie są umieszczani w celach razem z innymi i śpią na łóżkach piętrowych. W niektórych więzieniach trzeba przerabiać pokoje socjalne na cele. Nie służy to resocjalizacji więźniów.

Najciaśniej jest w areszcie śledczym w Vejle, gdzie średni wskaźnik obłożenia wyniósł w tym roku 135%. Według przedstawiciela związkowego w takim areszcie coraz trudniej jest zachować wysokie standardy. Ciasnota zaostrza poziom konfliktów między więźniami.

– Poświęcamy dużo czasu na znalezienie miejsca dla osadzonych. Przenosimy ich z celi do celi, gdy tylko coś się zwalnia – napisał w komunikacie.

W minionych tygodniach w areszcie śledczym Hillerød wskaźnik obłożenia podskoczył do 140%, a w Randers do 115%.

Warto porównać liczby: obecnie w duńskich więzieniach przebywa 4650 więźniów i tylko 1900 funkcjonariuszy. W roku 2013 było 3600 więźniów i 2700 funkcjonariuszy.

Zagrożona resocjalizacja

Latem odbyła się debata publicznej Duńskiej Izby Adwokackiej z udziałem kluczowych przedstawicieli systemu prawnego, polityki i więziennictwa. Obecny na niej Rzecznik Praw Obywatelskich Parlamentu Danii, Christian Britten Lundblad, powiedział:

– Kiedy odwiedzam więzienia, osadzeni wskazują między innymi na to, że brak personelu uniemożliwia im dostęp do edukacji, zatrudnienia i odwiedzin. Po prostu brakuje funkcjonariuszy, aby zapewnić zajęcia, które zapewniają przewidziany prawem obowiązek resocjalizacji.

Podczas debaty była minister sprawiedliwości i rzeczniczka ds. wymiaru sprawiedliwości Eva Flyvholm, określiła sytuację jako bardzo poważną. Skrytykowała fakt, że politycy zaostrzają wymiar kar bez zapewnienia możliwości, aby te kary zostały odbyte zgodnie z zasadami. Podkreślała, że resocjalizacja jest możliwa tylko wtedy, gdy osadzony otrzymuje podczas odbywania kary odpowiednie wsparcie. Gdy tak się nie dzieje, to wychodzi z więzienia jako bardziej niebezpieczny dla społeczeństwa niż był wcześniej.

Skutek reformy karnej

Zdaniem Fængselsforbundet, kryzysowa sytuacja w więziennictwie ma wiele przyczyn. Jedna z nich to brak inwestycji. Kolejna to reforma karna, która zaostrzyła przepisy i kary za używanie przemocy oraz gwałty. Część nowych przepisów weszła w życie w lutym tego roku, a kolejne wejdą w życie w styczniu 2027. Eksperci wskazują też na inną możliwą przyczynę – więźniom coraz trudniej jest otrzymać zwolnienie warunkowe. Hans Jørgen Engb, były naczelnik więzienia, powiedział w wywiadzie dla „Justitsmonitor”, że odmowa zwolnienia warunkowego dla osadzonego spełniającego warunki jest niezgodna z prawem. Partie rządzące chcą zbadać tę sprawę dokładniej.

Dyrektor Duńskiej Służby Więziennej Ina Eliasen mówi wywiadzie dla biuletynu związkowego, że zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji. Spodziewała się, że po reformie karnej pojawi się wiele wyzwań, ale nikt nie przewidział, że liczba więźniów wrośnie tak szybko.

Eliasen pociesza, że wkrótce do pracy w więziennictwie będą gotowe nowe osoby, bo udało się pozyskać do zawodu rekordową liczbę uczniów.

– Dziękuję wszystkim tym, którzy teraz oferują dodatkową pomoc. Dotyczy to na przykład emerytowanych strażników, którzy biorą zmiany, aby odciążyć przepracowanych kolegów – powiedziała dyrektor.