SAS potwierdził w duńskiej TV 2, że samolot ich linii, który leciał z Kopenhagi do Warszawy, miał sytuację alarmową. Nikomu nic się nie stało.
– Mogę potwierdzić, że otrzymano groźbę, a samolot wylądował w Warszawie bez żadnych problemów – powiedziała rzeczniczka prasowa linii lotniczej Alexandra Lindgren Kaoukji w telewizji TV 2.
Na stronie internetowej lotniska w Kopenhadze podano, że samolot wystartował z Kopenhagi o 8:15. Wylądował na Lotnisku Chopina w Warszawie o 9:35, według strony internetowej i Flyradar.
Polska „Gazeta Wyborcza” podaje, że samolot SAS z Kopenhagi już wylądował, a pasażerowie opuścili pokład. Jak podkreśla rzecznik, nie było to lądowanie awaryjne, lecz planowe.
– Wdrożono procedury – mówi Piotr Rudzki. Dodaje: – Jest wyłączona jedna droga startowa, ale to nie wpływa znacząco na funkcjonowanie lotniska.
Nieoficjalnie dziennikarze gazety dowiedzieli się, że chodziło o alarm bombowy. Służby sprawdzają samolot.
W tym samym czasie na lotnisku Warszawa Modlin głoszono alarm bombowy dotyczący samolotu lecącego z Londynu Heathrow do Warszawy.
Na obu polskich lotniskach trwają działania mające na celu sprawdzenie zgłoszonych zagrożeń i zapewnienie bezpieczeństwa pasażerom oraz pracownikom portów lotniczych.
Redakcja duńskiego nadawcy publicznego „dr.dk” prosi o kontakt pasażerów, którzy byli na pokładzie samolotu SAS z Kopenhagi do Warszawy. Kontakt mailowy: 1212@dr.dk

