Dania czeka na narodową strategię dotyczącą centrów danych. W tym czasie w gminie Holbæk mieszkańcy świętują wstrzymanie budowany jednego z nich.
We środę wieczorem grupa mieszkańców Holbæk świętowała zwycięstwo. Ich protesty przeciwko budowie centrum przetwarzania danych opłaciły się – gmina zgodziła się zawiesić projekt. Wykonawca centrum danych, firma EMCH, uważa, że decyzja o wstrzymaniu budowy opiera się na błędnych przesłankach.
„Poczekamy, zobaczymy”
– Będziemy kontynuować prace, ponieważ jesteśmy przekonani, że nasz projekt w Holbæk wpisuje się w oczekiwania Danii dotyczące przyszłości centrów przetwarzania danych – powiedział mediom Jesper Cordsen, kierownik ds. sprzedaży i marketingu EMCH.
Jak postanowiła większość członków rady gminy Holbæk, gmina wstrzymuje plany budowy centrum danych do czasu przedstawienia przez rząd nowej krajowej strategii tej sprawie. Ta ma zostać opublikowana przed końcem roku.
Radni stoją na stanowisku, że obawy mieszkańców to wystarczająca przyczyna, by czasowo wstrzymać budowę. Przewodnicząca Komisji Planowania i Biznesu w gminie uważa, że to najlepsza możliwa decyzja.
– Zgodziliśmy się wstrzymać dalsze planowanie projektu, ponieważ obserwujemy nastroje społeczne. Mieszkańcy są zaniepokojeni. Nie chcemy narzucać decyzji obywatelom, dlatego rozsądnie jest poczekać do momentu opracowania krajowego planu działania – mówi duńskim dziennikarzom przewodnicząca.
Czym jest centrum przetwarzania danych?
Centrum danych (duń. datacenter) to budynek mogący pomieścić tysiące komputerów – serwerów, które przez całą dobę przechowują, przetwarzają i przesyłają duże ilości danych. Centra przetwarzania danych to miejsca, w których przechowywane są najważniejsze informacje firm i instytucji. To tam działają serwery, systemy informatyczne oraz aplikacje, z których korzystamy każdego dnia.
Aby zapewnić stabilną pracę, centrum danych posiada zaawansowany system chłodzenia, zasilanie z akumulatorami zapasowymi i generatorami rezerwowymi, a także zabezpieczenia fizyczne i sieciowe, dzięki czemu dane są zawsze dostępne i chronione. Współczesne centra danych zużywają ogromne ilości prądu na zasilanie i chłodzenie serwerów. Przykładowo, w Norwegii według raportów regulatora energii NVE, gwałtownie rosnąca liczba takich obiektów może w nadchodzących latach istotnie wpłynąć na krajowy bilans energetyczny i ceny prądu.
Firmy o różnym profilu rodzaju łączą się z centrami danych za pośrednictwem sieci, aby zapewnić swoim użytkownikom szybkie i niezawodne działanie operacji i wszelkiego rodzaju usług cyfrowych.
Każdy z nas JUŻ korzysta z centrów danych, na przykład, gdy:
- Słucha muzyki lub ogląda seriale
- Przegląda treści w mediach społecznościowych
- Sprawdza pocztę lub uczestniczy w wirtualnych spotkaniach
Duńska narodowa strategia dotycząca centrów danych
W sierpniu 2026 roku duński Minister ds. Biznesu i Konkurencyjności, Martin Lidegaard, zapowiedział pilne przygotowanie nowej narodowej strategii dla centrów danych. Decyzja ta zapadła w odpowiedzi na przeciążenie sieci elektroenergetycznej przez energochłonne serwerownie oraz rosnące protesty lokalnych społeczności Wcześniej rząd wdrożył tzw. plan awaryjny, który przesunął centra danych na koniec kolejki przyłączeń do sieci energetycznej.
Według zapowiedzi ministra Lidegaarda, nowa duńska strategia ma rozstrzygnąć trzy najważniejsze kwestie. Po pierwsze, przeanalizować potrzeby kraju pod kątem rozwoju własnego sektora AI i cyfryzacji. Po drugie, ustalić kwestie własnościowe i finansowe, czyli kto powinien budować i finansować centra. Po trzecie, ocenić sytuację energetyczną kraju, aby lokować centra w miejscach najbardziej korzystnych dla sieci elektroenergetycznej oraz ułatwiających dostęp do odnawialnych źródeł energii.

