W 2025 r. Dania była tym krajem Unii Europejskiej, który najlepiej radził sobie z pozyskiwaniem pracy dla osób bezrobotnych – na nową posadę czekało się statystycznie najkrócej. Jednocześnie w kraju jest wciąż wielu młodych ludzi bez wykształcenia i pracy.
Gdzie w Unii Europejskiej najłatwiej było znaleźć pracę w roku 2025? W Danii! Policzono to sprawdzając, ile czasu potrzebowali bezrobotni na znalezienie nowej posady. Z danych duńskiej Arbejderbevægelsens Erhvervsråd wynika, że w minionym roku to właśnie w Danii najszybciej ubywało nowych bezrobotnych.
Poniższy wykres przedstawia odsetek osób bezrobotnych, które znalazły zatrudnienie w kolejnych kwartałach 2025 r. – obliczony jako średnia roczna. W Danii średnio 40,6% osób bezrobotnych na początku pierwszego kwartału znalazło pracę na początku kolejnego kwartału 2025 r. Pod tym względem niemal równie dobrze wypadły takie kraje jak: Holandia, Austria, Irlandia i Litwa. Na Słowacji (ostatni kraj na liście) udało się to tylko 5,1% poszukujących, niewiele lepiej było we Włoszech, Rumunii i Grecji. W Polsce w ciągu trzech miesięcy pracę znalazło 19,2% poszukujących.

Średnia dla 27 krajów UE wyniosła 23,3%.
Młodzi bez zajęcia
Druga strona duńskiego rynku pracy to problem z młodymi osobami bez wykształcenia i pracy. We wrześniu 2025 r. aż 43 400 młodych ludzi w wieku od 15 do 24 lat ukończyło szkołę podstawową i… nie kontynuowało nauki ani nie pracowało. Oznacza to, że w minionym roku w Danii 6,4% wszystkich osób w wieku 15–24 lat nie posiadało pracy ani wykształcenia.
To o prawie 5000 więcej niż to, co chcieli osiągnąć świadomi problemu politycy. Ustalili oni program i konkretne cele w tym zakresie. Plan zakładał, że w 2025 r. nie więcej niż 38 500 młodych ludzi będzie w takiej sytuacji. Nie został osiągnięty nawet w połowie w porównaniu z 2016 r., który stanowi punkt wyjścia do obliczeń. Najgorzej jest w grupie 17- i 18-latków, w której więcej osób niż kiedykolwiek wcześniej pozostaje bez pracy i edukacji,
Eksperci alarmują, że coraz więcej uczniów kończy dziewiątą klasę, nie potrafiąc czytać, pisać i liczyć na poziomie wystarczającym do zdania egzaminów końcowych z języka duńskiego i matematyki. Połowa młodych ludzi, którzy nie zdobywają pracy i edukacji, nie zdała ani języka duńskiego, ani matematyki w dziewiątej klasie. Oznacza t w praktyce, że wielu młodych ludzi w Danii kończy obecnie szkołę podstawową z wysokim ryzykiem wypadnięcia poza nawias na rynku edukacyjnym i rynku pracy.
Za pozytywny sygnał można uznać, że nowy rząd przeznaczy pięć miliardów koron duńskich na edukację dzieci, koncentrując się na podniesieniu poziomu nauczania w szkołach podstawowych. W dłuższej perspektywie może to pomóc większej liczbie młodych ludzi w zapewnieniu dobrego startu w edukacji ponadgimnazjalnej i wejściu na rynek pracy.

