Mimo że gospodarka Danii ma się dobrze, Duńczycy oceniają ją dość pesymistycznie. Zaufaniem mieszkańców kraju do ich gospodarki zachwiała polityka prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Od 1980 roku duńscy konsumenci nie mieli tak pesymistycznych zapatrywań na przyszłość gospodarki Danii, jak teraz. Świadczą o tym nowe dane dotyczące zaufania konsumentów, które właśnie opublikował Duński Urząd Statystyczny. Nastroje są badane co miesiąc, a w ankiecie bierze ponad tysiąc losowo wybranych mieszkańców kraju. Ankieterzy pytają ich o poglądy na temat finansów publicznych i prywatnych, nawyki zakupowe oraz stosunek i prognozę dla gospodarki. Ten barometr poglądów ekonomicznych jest wyznacznikiem tego, jak działa rynek.
Złe nastroje
Wynik uzyskany ostatnio zaskoczył statystyków – to najbardziej pesymistyczna wizja gospodarki, jaką kiedykolwiek zanotowano w krajowych statystykach. Ostatni raz porównywalnie złe nastroje zanotowano w roku 1980, który charakteryzował się wysokim bezrobociem, niskim wzrostem gospodarczym, wysoką inflacją i deficytem finansów publicznych.
Wśród duńskich konsumentów pojawiły się poważne obawy o przyszłość, gdy prezydent USA Donald Trump ogłosił wprowadzenie ceł na towary z Unii Europejskiej. Co te niepokoje oznaczają dla duńskiego rynku? Eksperci wyjaśniają, że Duńczycy będą teraz wydawać pieniądze mniej chętnie. Więcej niż zwykle osób zdecyduje się odkładać na gorsze czasy, a mniej na poważne zakupy. Niepewność, co do tego, jak może wyglądać świat za kilka tygodni i miesięcy, to cichy zabójca inwestycji.
Dobra gospodarka
Jak na razie jednak duńska gospodarka ma się dobrze. Bank Centralny stwierdził w marcu, że ekonomia kraju jest w dobrej kondycji. Prognozuje się, że duńska gospodarka wzrośnie w tym roku o 3,6 procent., a w 2026 r. o 2,3 procent. Ceny towarów rosną teraz wolniej niż płace, stopa bezrobocia jest niska, rynek nieruchomości stabilny.
To jednak pod warunkiem, że amerykański prezydent nie rozpęta wojny handlowej.
Minister finansów Nicolai Wammen apeluje do mieszkańców kraju, by nie poddawali sie ponurym nastrojom:
– Duńska gospodarka jest solidna. Mamy bardzo wysokie zatrudnienie i niskie zadłużenie. Jesteśmy silni. Jednocześnie żyjemy w świecie wzajemnych wpływów, więc jako politycy musimy zapewnić Danii najlepsze i najbezpieczniejsze warunki do rozwoju – powiedział.

