Około 300 tysięcy gospodarstw domowych w Danii korzysta z ogrzewania gazowego. Duńscy politycy zadeklarowali, że będą odchodzić od gazu, jednak nie są w stanie określić konkretnej daty, kiedy to się stanie.
W Niemczech ustalono datę, kiedy zaprzestanie się korzystania w domach z gazu i oleju opałowego – ma to być w roku 2044. Odpowiedzi na pytanie, do kiedy można będzie używać tego rodzaju ogrzewania w duńskich gospodarstwach domowych, domaga się część opozycyjnych polityków.
Po napaści Rosji na Ukrainę Dania zadeklarowała, że będzie stopniowo odchodzić od gazu, jednak konkretnej daty nie określono. Zdaniem Radikale Venstre to sprawia, że mieszkańcom trudno jest planować w racjonalny sposób, jak inwestować w źródła zasilania. Te opinię popiera między innymi partia Konservative.
– Musimy ustalić datę graniczną – przekonuje rzeczniczka RV ds. energii. – Chodzi o polityczny sygnał dla konsumentów, żeby nie inwestowali w nowe bojlery gazowe.
dr.dk
Spadły ceny, opadł zapał
Latem część burmistrzów duńskich miast przesłała do rządu pytanie o datę ostatecznej rezygnacji z gazu i oleju opałowego w gospodarstwach domowych, jednak bez odpowiedzi. Wygląda na to, że kiedy ceny gazu spadły, sprawa spadła też z listy rządowych priorytetów. Wszyscy zgadzają się, że należy odchodzić od wykorzystania paliw kopalnych, również z powodu kwestii związanych z bezpieczeństwem wewnętrznym kraju, jednak brakuje konkretnych deklaracji, kiedy powinno to nastąpić.
Z danych dostawcy gazu Evida wynika, że nie czekając na decyzję polityków ponad 74.000 konsumentów już wymieniło w domu ogrzewanie gazowe na inny typ, na przykład pompę ciepła.
Jednocześnie wielu konsumentów nie chce zmian, bo obawiają się ich kosztów. Po okresowym wzroście cen ogrzewanie gazowe znów jest tanie i wydaje się bezpieczne. Pytanie tylko, czy jest to dobra inwestycja na przyszłość.
Dla jednych taniej, dla innych drożej
Na nastroje odbiorców gazu najbardziej wpływają zmiany cen. Pod koniec września blisko 300 tysięcy duńskich gospodarstw domowych otrzymało z Evidy informację o zmianach cen gazu. Dla 54% była to dobra wiadomość, a dla reszty zła. Wzrosła bowiem cena przesyłu gazu, szczególnie dla małych odbiorców. Ci, którzy kupują dużo, zapłacą za przesył relatywnie mniej, zaś ci, którzy kupują mało, relatywnie więcej. W praktyce co trzeci klient zapłaci o kilkaset koron rocznie więcej.
Niepewność sprawia, że konsumenci chcieliby konkretnych deklaracji politycznych, na te jednak nikt nie chce się zdobyć.

