Zdziwiony niskim rachunkiem za prąd? Nawet jeśli w styczniu wykorzystałeś tyle samo energii elektrycznej co rok temu, teraz zapłacisz za nią mniej.
Parlamentarna decyzja o obniżeniu podatku od energii elektrycznej (el-afgiften) z dziewięćdziesięciu øre za kilowatogodzinę do jednego øre przynosi efekty. Rachunki za prąd są widocznie niższe niż w zeszłym roku. Dziennikarze przeliczyli, że dla rodziny zużywającej 4000 kilowatogodzin rocznie zmiana stawki el-afgiften oznacza oszczędność w wysokości 3560 koron – co odpowiada prawie 300 koronom miesięcznie.
– W regulacji ceny energii elektrycznej pomaga również spadek kosztów przesyłu i renowacji o 10,5% – twierdzi główny ekonomista Danske Bank, Las Olsen, komentując te dane.
I to nie koniec dobrych wiadomości. Ceny energii elektrycznej są istotne dla gospodarki. Im są niższe, tym większa szansa na obniżenie inflacji. Inflacja w styczniu wyniosła 0,8%, co stanowi znaczący spadek w porównaniu z grudniowym wskaźnikiem 1,9%.
Stopa inflacji na poziomie 0,8% oznacza, że mieszkanie w Danii w ciągu ostatniego roku stało się średnio o 0,8% droższe. Wartość tę oblicza się analizując koszyk dóbr i usług, które przeciętny mieszkaniec kraju konsumuje w ciągu roku. Olsen przekonuje, że niska inflacja oznacza, że wkrótce możemy się spodziewać podwyżek płac.
– Oczekujemy, że płace na prywatnym rynku pracy wzrosną w tym roku o około 3,5%. Jednocześnie wiele osób skorzysta na nowych ulgach podatkowych, więc ogólnie rzecz biorąc, w portfelach zostanie więcej pieniędzy na konsumpcję – twierdzi ekonomista w komentarzu dla duńskiej telewizji publicznej.
Należy pamiętać, że podatek od energii elektrycznej został obniżony na dwa lata. Możemy korzystać z niższej stawki w roku 2026 i 2027,rok później powróci już rynkowa stawka.

