Jeśli stresujesz się, że nie zdążysz wysłać rocznego rozliczenia podatkowego w kwietniu, mamy dla Ciebie dobrą wiadomość – kilkudniowe spóźnienie nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji.
Kwiecień to taki miesiąc, który ma za mało dni. Nie dla wszystkich, ale dla wielu, jest po prostu za krótki. Oprócz spraw codziennych trzeba w nim zmieścić przygotowania do Świąt Wielkanocnych, wyjazdy świąteczne oraz rozliczenie się z podatku, czasem w dwóch krajach. Na początku miesiąca wydaje się to do zrobienia, w połowie zaczyna być stresujące, a pod koniec kwietnia nie do wytrzymania.
Spokojnie, mamy dla Was dobrą wiadomość! W Danii wysłanie årsopgørelsen z kilkudniowym opóźnieniem nie grozi żadnymi konsekwencjami. Pogłoska, że jakoby spóźnialskim grożą kary, jest mitem. Po 1 maja w trybie korekty wciąż można wprowadzić poprawki do swojego wstępnie wypełnionego przez urząd rozliczenia. Po dziesięciu dniach Skat prześle nowy wynik rozliczenia i nie naliczy żadnych kar.
Jeśli więc na przykład nie zdążyłeś zebrać na czas dokumentów potwierdzających prawo do odliczeń, zapomniałeś na śmierć o podatkach albo nie zgrałeś w czasie rozliczenia w Polsce i w Danii, to możesz to zrobić również kilka dni po terminie. W odróżnieniu od polskich przepisów, Dania nie wymaga od spóźnialskich dodatkowych procedur.
Pamiętajcie też, że Duński Urząd Skarbowy dopuszcza możliwość korygowania rocznych zeznań podatkowych. Na przykład årsopgørelsen za rok 2024 będzie można poprawiać aż do 1 maja 2028 roku.

